Cuchnie coraz dalej… I co dalej ?

Niedługo miną 4 lata od powstania naszego Stowarzyszenia. To dobry czas na  podsumowanie. Jeszcze 3 miesiące temu byłoby one w tonie bardziej optymistycznym niż dzisiaj. Bo mimo wszystko udało się przez ten czas zrobić bardzo wiele:

1. Praca Stowarzyszenia przełamała monopol informacyjny Zakładu Utylizacyjnego dotyczący wszelkich wydarzeń i procesów dziejących sie na wysypisku. Staliśmy sie źródłem informacji nie tylko dla lokalnych społeczności ale także dla dziennikarzy. Staramy sie aby nasze informacje były rzetelne, sprawdzone i oparte o naukową wiedzę.   2. Dzięki naszym działaniom udało się zmienić styl działania Zakładu. Panujący jeszcze w 2012 roku bałagan, brak przestrzegania przepisów i procedur, brak dbałości o komfort okolicznych mieszkańców udało się zamienić na bardziej profesjonalne podejście do obowiązków jakie wiąże się  z prowadzeniem Zakładu Utylizacyjnego 3. Udało się przekonać Zakład Utylizacyjny do budowy szeregu  potrzebnych inwestycji takich jak nowe sytemy odgazowania kwater składowania, rozbudowa bioelektrowni czy ostatnio budowy hali na placu dojrzewania kompostu.

Trudno tu wyliczyć różne inne działania, które podejmowaliśmy. Wszystkim zainteresowanym polecamy lekturę kilkudziesięciu wpisów na naszej stronie począwszy od września 2012 roku.  Patrz Archiwa poniżej.                                                                                                                                                                                                             Tych których nie mają do tego cierpliwości doskonale rozumiemy BO ŚMIERDZI JAK NIGDY WCZEŚNIEJ!!!

Przeczytajcie więc chociaż nasz krótki raport: >>JAK BYŁO? JAK JEST? CO DALEJ?

Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do udziału w pracach Stowarzyszenia. Jednocześnie zwracamy uwagę, że nasza ekspercka i informacyjna aktywność nie wyczerpuje innych form społecznego wpływu na działalność Zakładu Utylizacyjnego.

 

 

ŚMIERDZI CORAZ MOCNIEJ !!

Jeśli prześledzić nasze wpisy z ostatnich dwóch lat to można zauważyć umiarkowany optymizm co do zmian jakie dokonują się w Zakładzie Utylizacyjnym.  Nowe systemy odgazowania, lepsze zarządzanie, zapowiedź budowy hali nad placem dojrzewania kompostu – to dawało nadzieję na likwidację tej zmory jaką jest fetor z Szadółek. Przekładało się to na stopniowe realne zmniejszenie dolegliwości… Ale to już historia.

Ostatnie 2 miesiące to okres coraz intensywniejszych  odorów pochodzących głównie z kompostowni zbudowanej w 2011 roku. Śmierdzi praktycznie stale, a o tym kto w danej chwili jest adresatem ładunku fetoru decyduje wiatr i inne czynniki pogodowe. Dochodzą do nas mejle i telefony  (od Borkowa na południu do Jasienia i Moreny na północy) o tym, że trudno otworzyć okno w nocy, że dzieci nie chcą bawić się na zewnątrz, że boli głowa, że wstyd przed gośćmi itp. itd. 

Mapa Smrodu dołączona do naszej strony potwierdza te doniesienia. Porównanie ilości wskazań zdarzeń odorowych zwiększyła sie istotnie w stosunku do 2015 roku:

MAPA SMRODU: 

7 2015      LIPIEC 2015  7 2016      LIPIEC 2016

6 2015     CZERWIEC 2015

6 2016     CZERWIEC 2016

Wzywamy zatem władze Zakładu do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, podjęcia doraźnych kroków mających na celu zmniejszenie emisji odorów oraz przyśpieszenia działań inwestycyjnych związanych z realizacją hali na placu dojrzewania kompostu.

 

Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Sąsiadów ZUT

Z inicjatywy Zarządu Stowarzyszenia, na podstawie §16, ust. 1 Statutu Stowarzyszenia, zwoływane jest Zwyczajne Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia, na które zapraszamy także wszystkich mieszkańców interesujących się problematyką związaną z Zakładem Utylizacyjnym w Szadółkach.

Zebranie odbędzie się w dniu 22.06.2016, o godz. 17.30
w restauracji „Tabun”, Otomin ul. Konna 29.

Za wysokie progi dla przedstawiciela lokalnej społeczności.

Trwa proces wyłaniania wykonawcy i operatora planowanej spalarni śmieci w Szadółkach. W grudniu ub.  roku odbyła się I runda tzw. dialogu konkurencyjnego ( patrz strona ZUT ).  Celem tych rozmów jest uzyskanie przez Zakład Utylizacyjny niezbędnej wiedzy na temat budowy spalarni i poznanie możliwych sposobów jej realizacji. Dopiero na podstawie tych informacji Zamawiający przygotowuje SIWZ – czyli dokument określający techniczne, jakościowe, prawne i finansowe cechy inwestycji.  Odpowiednie zapisy w SIWZ zadecydują więc czy będziemy mieli spalarnię „w formacie solidnego Mercedesa” czy tylko jego tanią, wschodnią podróbkę.

Na ostatnim posiedzeniu Rady Interesariuszy Zakładu Utylizacyjnego została zgłoszona kandydatura Jarosława Paczosa ( prezesa Stowarzyszenia Sąsiadów ZUT, wice przewodniczącego Rady Interesariuszy) na członka  przyszłej Komisji Przetargowej a także jako osoby biorącej udział w II rundzie dialogu konkurencyjnego.                                                                                                                                                                                                 Niestety, władze Zakładu Utylizacyjnego nie wyraziły na to zgody.

Budzi to nasze zdumienie zważywszy na fakt niemal już czteroletniej współpracy naszego Stowarzyszenia z Zakładem Utylizacyjnym. Wydaje się nam, że daliśmy się poznać jako niełatwy ale odpowiedzialny partner, dzięki któremu udało się rozwiązywać niejeden problem.  Jako organizacja strażnicza reprezentujemy lokalną społeczność. Członkami Stowarzyszenia są osoby delegowane z Rad Dzielnicowych Jasienia i Łostowic a także sołectw wsi Kowale i Otomin.  Zgoda Zakładu Utylizacyjnego na aktywny udział naszego przedstawiciela w ustalaniu szczegółów technicznych i jakościowych planowanej spalarni byłaby dowodem, że Magistrat i ZUT traktują dialog społeczny w tak ważnej sprawie – jako realny proces  a nie pijarowski chwyt.  Wzywamy więc odośne władze do ponownego przemyślenia podjętej decyzji.

List otwarty do mieszkańców.

 

W ostatnich dniach pojawił się w Państwa skrzynkach pocztowych list od Prezesa Zakładu Utylizacyjnego. List ten, naszym zdaniem, zawiera generalnie prawdziwe informacje. Warto go uzupełnić o parę faktów aby w pełni zrozumieć obecny stan spraw w Zakładzie Utylizacyjnym oraz perspektywy poprawy sytuacji odorowej:

  1. Gaz wysypiskowy o którym pisze p. Prezes Głuszczak, wydobywa się z hałd śmieci gromadzonych na wysypisku w sposób niezorganizowany od dziesiątków lat. To gaz odpowiada za złą sławę tego miejsca. Nad gazem udało się zapanować dopiero w ostatnich dwóch latach, kiedy to roczne poziomy odzysku gazu przekroczyły 6 mln m3. W roku 2013 pozyskano jedynie 3,5 mln m3  a we wcześniejszych jeszcze mniej co oznacza, że większość gazu zamiast do elektrowni trafiała do atmosfery. Walkę naszego stowarzyszenia o ograniczenie emisji tego gazu do powietrza można prześledzić na naszej stronie internetowej zaglądając do wpisów z poprzednich lat.  Gaz wysypiskowy choć daje się czasem jeszcze we znaki, nie jest już głównym winowajcą jeśli chodzi o emisję odorów.
  2. Obecnie głównym źródłem odorów jest proces kompostowania uruchomiony w Zakładzie w 2011 roku. Kompostownia od początku działała źle bo była źle zaprojektowana i wykonana. Wiele błędów udało się wyeliminować podczas jej naprawy (za pieniądze z gwarancji bankowej wykonawcy), w 2014 roku. Jednak podstawowych źródeł emisji odorów nie udało się wyeliminować. Aby je ograniczyć do akceptowalnego poziomu konieczne są inwestycje. Kompostownia jest za mała i obecnie przetwarza 2- krotnie więcej biologicznych odpadów niż powinna. Plac dojrzewania kompostu powinien być zadaszony i zhermetyzowany. Jest to standardowe działanie w przypadku budowy takich instalacji na zachodzie Europy w pobliżu osiedli mieszkaniowych.
  3. Za wyjątkiem kilku starych siedlisk przy ul. Końskiej nie ma budynków mieszkalnych, które usytuowane są bliżej niż 500 m od granicy Zakładu Utylizacyjnego (od źródeł odorów jest jeszcze dalej). To odległość wystarczająca, aby przy zastosowaniu istniejących technologii przetwarzania odpadów, zapewnić odpowiedni komfort zapachowy okolicznym mieszkańcom. Nowa inwestycja, która zhermetyzuje proces kompostowania oraz powiększy moc przerobową tej instalacji powinna definitywnie zakończyć problem odorowy związany z procesem kompostowania. Apelujemy do Prezesa Zakładu o porzucenie asekuracyjnej postawy i wyznaczenie tak zdefiniowanego celu bo tylko wtedy nietania przecież inwestycja, ma sens.

Wizyta w ZUT 23.12.2015 r.

Ostatnie miesiące potwierdziły niezbicie, że głównym źródłem odorów są pryzmy kompostowe rozłożone na otwartym 2 hektarowym placu. Problemy nasilają się podczas przewracania tych pryzm przez specjalną maszynę celem dotlenienia. Trzeba tak robić ponieważ beztlenowa fermentacja skutkuje jeszcze większym smrodem. Przewracanie jest potrzebne częściej podczas deszczowej pogody. Rozwiązaniem jest przykrycie tego placu, najlepiej hermetyczną halą, w której będzie odbywać się proces dojrzewania kompostu. Zakład Utylizacyjny rozpoczął właśnie procedurę wyłaniania potencjalnych wykonawcy takiej hali.                                        Trzeba było o przykryciu placu pomyśleć 6-7 lat temu, kiedy projektowano modernizację ZUT, ale lepiej późno niż wcale. Nasze stowarzyszenie będzie chciało wziąć udział w  tworzeniu założeń projektowych do inwestycji. Naszym zdaniem, zadaszony powinien być cały, 2 hektarowy plac dojrzewania kompostu.

DSC_0447 (800x532)

Innym problemem jest gaz wysypiskowy wydobywający się z kwater składowania. Proces przechwytywania i spalania gazu w bioelektrowni odbywa się znacznie sprawniej niż 2 czy 3 lata temu.  Zawdzięczamy to poczynionym inwestycjom w system odgazowania oraz fachowej eksploatacji sytemu. Dzięki  temu dolegliwości odorowe związane z gazem wysypiskowym wyraźnie zmniejszyły się, choć nadal jest to problem – zwłaszcza podczas nocy i bezwietrznej pogody. Dlatego też konieczne są kolejne inwestycje w system odgazowania zarówno na starej jak i nowej kwaterze.

DSC_0458 (800x532)

Pomimo istniejącej  w Gdańsku segregacji śmieci „suche -mokre” oraz powstałej po modernizacji ZUT sortowni śmieci i kompostowni, na kwaterę trafia dużo nieprzetworzonych odpadów biologicznych. Świadczy o tym choćby ilość ptaków obecna na wysypisku. System segregacji „suche – mokre” działa wciąż słabo . Oznacza to kłopoty z gazem wysypiskowym w przyszłości i konieczność poniesienia kolejnych nakładów na system odgazowania. Sytuacji nie poprawi planowana spalarnia gdyż nie przewidziano spalania w niej odpadów biologicznych.

DSC_0462 (800x532)

 

 

 

 

Kłopoty ze spalarnią w Nowym Porcie

Spalarnia odpadów w Nowym Porcie różni się od tej planowanej w Szadółkach rodzajem wsadu do pieca, szczegółami technologicznymi i wielkością. Jest jednak rzecz wspólna: słabość służb kontrolnych (WIOŚ, Urząd Marszałkowski), które nie są w stanie wymusić prawidłowego funkcjonowania instalacji.  Mając to na uwadze polecamy do przeczytania poniższy tekst:

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,18742015,awantura-o-smrod-w-nowym-porcie-adamowicz-nie-przedluzymy.html

Znowu mocno śmierdzi !

W ciągu ostatnich 7 dni mamy do czynienia ze wzmożonym fetorem dochodzącym  z Zakładu Utylizacyjnego.  Jest to  zobrazowane na naszej Mapie Smrodu, gdzie internauci zaznaczają miejsce i czas wystąpienia problemów odorowych. Tak wielu zaznaczonych punktów nie było od wielu miesięcy !  Wzywamy Zakład Utylizacyjny do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i przystąpienia do działań naprawczych.