Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Sąsiadów ZUT

Z inicjatywy Zarządu Stowarzyszenia, na podstawie §16, ust. 1 Statutu Stowarzyszenia, zwoływane jest Zwyczajne Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia, na które zapraszamy także wszystkich mieszkańców interesujących się problematyką związaną z Zakładem Utylizacyjnym w Szadółkach.

Zebranie odbędzie się w dniu 22.06.2016, o godz. 17.30
w restauracji „Tabun”, Otomin ul. Konna 29.

Za wysokie progi dla przedstawiciela lokalnej społeczności.

Trwa proces wyłaniania wykonawcy i operatora planowanej spalarni śmieci w Szadółkach. W grudniu ub.  roku odbyła się I runda tzw. dialogu konkurencyjnego ( patrz strona ZUT ).  Celem tych rozmów jest uzyskanie przez Zakład Utylizacyjny niezbędnej wiedzy na temat budowy spalarni i poznanie możliwych sposobów jej realizacji. Dopiero na podstawie tych informacji Zamawiający przygotowuje SIWZ – czyli dokument określający techniczne, jakościowe, prawne i finansowe cechy inwestycji.  Odpowiednie zapisy w SIWZ zadecydują więc czy będziemy mieli spalarnię „w formacie solidnego Mercedesa” czy tylko jego tanią, wschodnią podróbkę.

Na ostatnim posiedzeniu Rady Interesariuszy Zakładu Utylizacyjnego została zgłoszona kandydatura Jarosława Paczosa ( prezesa Stowarzyszenia Sąsiadów ZUT, wice przewodniczącego Rady Interesariuszy) na członka  przyszłej Komisji Przetargowej a także jako osoby biorącej udział w II rundzie dialogu konkurencyjnego.                                                                                                                                                                                                 Niestety, władze Zakładu Utylizacyjnego nie wyraziły na to zgody.

Budzi to nasze zdumienie zważywszy na fakt niemal już czteroletniej współpracy naszego Stowarzyszenia z Zakładem Utylizacyjnym. Wydaje się nam, że daliśmy się poznać jako niełatwy ale odpowiedzialny partner, dzięki któremu udało się rozwiązywać niejeden problem.  Jako organizacja strażnicza reprezentujemy lokalną społeczność. Członkami Stowarzyszenia są osoby delegowane z Rad Dzielnicowych Jasienia i Łostowic a także sołectw wsi Kowale i Otomin.  Zgoda Zakładu Utylizacyjnego na aktywny udział naszego przedstawiciela w ustalaniu szczegółów technicznych i jakościowych planowanej spalarni byłaby dowodem, że Magistrat i ZUT traktują dialog społeczny w tak ważnej sprawie – jako realny proces  a nie pijarowski chwyt.  Wzywamy więc odośne władze do ponownego przemyślenia podjętej decyzji.

List otwarty do mieszkańców.

 

W ostatnich dniach pojawił się w Państwa skrzynkach pocztowych list od Prezesa Zakładu Utylizacyjnego. List ten, naszym zdaniem, zawiera generalnie prawdziwe informacje. Warto go uzupełnić o parę faktów aby w pełni zrozumieć obecny stan spraw w Zakładzie Utylizacyjnym oraz perspektywy poprawy sytuacji odorowej:

  1. Gaz wysypiskowy o którym pisze p. Prezes Głuszczak, wydobywa się z hałd śmieci gromadzonych na wysypisku w sposób niezorganizowany od dziesiątków lat. To gaz odpowiada za złą sławę tego miejsca. Nad gazem udało się zapanować dopiero w ostatnich dwóch latach, kiedy to roczne poziomy odzysku gazu przekroczyły 6 mln m3. W roku 2013 pozyskano jedynie 3,5 mln m3  a we wcześniejszych jeszcze mniej co oznacza, że większość gazu zamiast do elektrowni trafiała do atmosfery. Walkę naszego stowarzyszenia o ograniczenie emisji tego gazu do powietrza można prześledzić na naszej stronie internetowej zaglądając do wpisów z poprzednich lat.  Gaz wysypiskowy choć daje się czasem jeszcze we znaki, nie jest już głównym winowajcą jeśli chodzi o emisję odorów.
  2. Obecnie głównym źródłem odorów jest proces kompostowania uruchomiony w Zakładzie w 2011 roku. Kompostownia od początku działała źle bo była źle zaprojektowana i wykonana. Wiele błędów udało się wyeliminować podczas jej naprawy (za pieniądze z gwarancji bankowej wykonawcy), w 2014 roku. Jednak podstawowych źródeł emisji odorów nie udało się wyeliminować. Aby je ograniczyć do akceptowalnego poziomu konieczne są inwestycje. Kompostownia jest za mała i obecnie przetwarza 2- krotnie więcej biologicznych odpadów niż powinna. Plac dojrzewania kompostu powinien być zadaszony i zhermetyzowany. Jest to standardowe działanie w przypadku budowy takich instalacji na zachodzie Europy w pobliżu osiedli mieszkaniowych.
  3. Za wyjątkiem kilku starych siedlisk przy ul. Końskiej nie ma budynków mieszkalnych, które usytuowane są bliżej niż 500 m od granicy Zakładu Utylizacyjnego (od źródeł odorów jest jeszcze dalej). To odległość wystarczająca, aby przy zastosowaniu istniejących technologii przetwarzania odpadów, zapewnić odpowiedni komfort zapachowy okolicznym mieszkańcom. Nowa inwestycja, która zhermetyzuje proces kompostowania oraz powiększy moc przerobową tej instalacji powinna definitywnie zakończyć problem odorowy związany z procesem kompostowania. Apelujemy do Prezesa Zakładu o porzucenie asekuracyjnej postawy i wyznaczenie tak zdefiniowanego celu bo tylko wtedy nietania przecież inwestycja, ma sens.

Wizyta w ZUT 23.12.2015 r.

Ostatnie miesiące potwierdziły niezbicie, że głównym źródłem odorów są pryzmy kompostowe rozłożone na otwartym 2 hektarowym placu. Problemy nasilają się podczas przewracania tych pryzm przez specjalną maszynę celem dotlenienia. Trzeba tak robić ponieważ beztlenowa fermentacja skutkuje jeszcze większym smrodem. Przewracanie jest potrzebne częściej podczas deszczowej pogody. Rozwiązaniem jest przykrycie tego placu, najlepiej hermetyczną halą, w której będzie odbywać się proces dojrzewania kompostu. Zakład Utylizacyjny rozpoczął właśnie procedurę wyłaniania potencjalnych wykonawcy takiej hali.                                        Trzeba było o przykryciu placu pomyśleć 6-7 lat temu, kiedy projektowano modernizację ZUT, ale lepiej późno niż wcale. Nasze stowarzyszenie będzie chciało wziąć udział w  tworzeniu założeń projektowych do inwestycji. Naszym zdaniem, zadaszony powinien być cały, 2 hektarowy plac dojrzewania kompostu.

DSC_0447 (800x532)

Innym problemem jest gaz wysypiskowy wydobywający się z kwater składowania. Proces przechwytywania i spalania gazu w bioelektrowni odbywa się znacznie sprawniej niż 2 czy 3 lata temu.  Zawdzięczamy to poczynionym inwestycjom w system odgazowania oraz fachowej eksploatacji sytemu. Dzięki  temu dolegliwości odorowe związane z gazem wysypiskowym wyraźnie zmniejszyły się, choć nadal jest to problem – zwłaszcza podczas nocy i bezwietrznej pogody. Dlatego też konieczne są kolejne inwestycje w system odgazowania zarówno na starej jak i nowej kwaterze.

DSC_0458 (800x532)

Pomimo istniejącej  w Gdańsku segregacji śmieci „suche -mokre” oraz powstałej po modernizacji ZUT sortowni śmieci i kompostowni, na kwaterę trafia dużo nieprzetworzonych odpadów biologicznych. Świadczy o tym choćby ilość ptaków obecna na wysypisku. System segregacji „suche – mokre” działa wciąż słabo . Oznacza to kłopoty z gazem wysypiskowym w przyszłości i konieczność poniesienia kolejnych nakładów na system odgazowania. Sytuacji nie poprawi planowana spalarnia gdyż nie przewidziano spalania w niej odpadów biologicznych.

DSC_0462 (800x532)

 

 

 

 

Kłopoty ze spalarnią w Nowym Porcie

Spalarnia odpadów w Nowym Porcie różni się od tej planowanej w Szadółkach rodzajem wsadu do pieca, szczegółami technologicznymi i wielkością. Jest jednak rzecz wspólna: słabość służb kontrolnych (WIOŚ, Urząd Marszałkowski), które nie są w stanie wymusić prawidłowego funkcjonowania instalacji.  Mając to na uwadze polecamy do przeczytania poniższy tekst:

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,18742015,awantura-o-smrod-w-nowym-porcie-adamowicz-nie-przedluzymy.html

Znowu mocno śmierdzi !

W ciągu ostatnich 7 dni mamy do czynienia ze wzmożonym fetorem dochodzącym  z Zakładu Utylizacyjnego.  Jest to  zobrazowane na naszej Mapie Smrodu, gdzie internauci zaznaczają miejsce i czas wystąpienia problemów odorowych. Tak wielu zaznaczonych punktów nie było od wielu miesięcy !  Wzywamy Zakład Utylizacyjny do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i przystąpienia do działań naprawczych. 

Wizytacja 23.09.2015

Ostatnie pewne nasilenie odczuć zapachowych  zmobilizowało nas do odwiedzenia Zakładu.

Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy była, widoczna dobrze z obwodnicy, stara kwatera składowania odpadów. Jest ona bardzo dobrze utrzymana i uszczelniona. Nie stwierdziliśmy żadnych zapachów ani śladów, które mogłyby świadczyć o problemach z odprowadzaniem gazu wysypiskowego do bioelektrowni.

DSC_0049 (800x532)

 

Zbliżając się do nowej, obecnie  wykorzystywanej kwatery poczuliśmy zapach gazu. Źródłem  jego emisji jest zbocze pomiędzy sektorem A  i B nowej kwatery.

DSC_0050 (800x532)

W sektorze  A składowano odpady w latach 2010-2012 kiedy sortownia i kompostownia jeszcze nie działały. Znajduje się więc w nim spora ilość odpadów biologicznych, które będą jeszcze długo produkowały gaz. Wprawdzie na nowej kwaterze  jest system odgazowania (uruchomiony w listopadzie 2013 roku), ale zbocze nie jest uszczelnione, studnie odgazowujące znajdują się daleko i duża część gazu wydostaje się do atmosfery.

Świadczą o tym m.in.  sine zabarwienia ziemi na zboczu:

DSC_0057 (800x532)

 

Na sektorze B ujrzeliśmy ciężarowy samochód wyładowujący nieposortowane różności. Było tam sporo papierów, kartonów, części plastikowe ale też urządzenia elektroniczne. Warto chyba wcześniej kontrolować takie pojazdy i dokonywać selekcji tak jak to robią  mieszkańcy przywożący tego typu odpady  samochodami osobowymi. Ciekawe jaki kod odpadów zapisał w dokumencie pracownik Zakładu doglądający rozładunku?

DSC_0063 (800x532)

 

Ta góra odpadów na poniższym zdjęciu to dzisiejszy „urobek” z kompostowni. Zapach -średnio intensywny i niezbyt drażniący. Wydaje się, że ostatnie naprawy i modernizacje sortowni i kompostowni rzeczywiście zmniejszyły odorodowość  odpadów  trafiających na otwarty plac. Nie zmienia to faktu, że zadaszenie placu jest konieczne bo dwa hektary pryzm kompostowych nadal czuć w okolicy.

DSC_0069 (800x532)

 

 

Jest decyzja w sprawie hali na placu dojrzewania kompostu.

Ostatnie dwa miesiące upłynęły pod znakiem ważnych wydarzeń na terenie ZUT:

Lipiec. Zakończył się remont/modernizacja sortowni. Zmieniło się wiele. Odpady są lepiej segregowane. Więcej materiałów jest odzyskiwanych, mniej odpadów biologicznych trafia na kwaterę. Kompostownia dysponuje lepszym wsadem ( tzn. zawierającym mniej odpadów niebiologicznych) i dzięki temu proces kompostowania powinien zachodzić szybciej.                                                                                                                              Czy będzie mniej śmierdziało? Raczej trudno spodziewać się dużej poprawy. Kompostownia nie była zaprojektowana pod kątem minimalizacji odorowości. To, że nareszcie (po 4 latach), wszystko zaczyna funkcjonować zgodnie założeniami nie oznacza, że cały system będzie bezzapachowy. Nadal przecież na otwarty plac trafiać będą tysiące ton nie przetrawionego do końca materiału. Nadal – w zależności od wiatru, wilgotności i temperatury, opary z tego placu będą snuć się po okolicy lub jeszcze dalej.

Sierpień. …. i  dlatego tak ważna jest deklaracja władz miejskich w osobie Pana Prezydenta Andrzeja Bojanowskiego, który zapowiedział  postawienie hermetycznej hali na dużej części placu dojrzewania kompostu. Inwestycja ma powstać w 2018 roku, jednak mamy nadzieję, że uda się zbudować ją nieco szybciej.

 

 

 

 

Zadaszenie placu zlikwiduje smród.

16 czerwca zebrała się Rada Interesariuszy Zakładu Utylizacyjnego. Głównym punktem zebrania było wysłuchanie przedstawiciela krakowskiej firmy „Conseko”, która opracowała raport dotyczący metod skutecznej likwidacji uciążliwości odorowych związanych z eksploatacją kompostowni.                               Przypomnijmy, że obecnie to właśnie proces kompostowania jest odpowiedzialny za smród wokół Zakładu Utylizacyjnego. Jeszcze półtora roku temu należałoby wspomnieć o najstarszym źródle złych zapachów – gazie wysypiskowym, lecz teraz jest on dość skutecznie ujmowany i spalany w bioelektrowni. Niestety,  problem z kompostownią wybudowaną w 2011 roku, przesłonił sukces związany z gazem. Teraz śmierdzi głównie plac dojrzewania kompostu. Potwierdziły to profesjonalne badania odorowe .

We wspomnianym na wstępie raporcie zalecono przykrycie placu dojrzewania kompostu oraz ujęcie wychodzącego stamtąd strumienia powietrza i skierowanie go do specjalnych biofitrów eliminujących odory. Ponadto, na terenie ZUT zostanie zbudowana instalacja beztlenowego przetwarzania odpadów biologicznych (tych z brązowych pojemników), co odciąży za małą już kompostownię.

Wszystkie te prace  pozwolą radykalnie poprawić jakośc powietrza wokół Zakładu Utylizacyjnego i sprawić, że nazwa Szadółki przestanie źle się kojarzyć. Miejmy nadzieję, że władze Zakładu Utylizacyjnego podejmą decyzje zgodne z zaleceniami raportu.