Miesiąc po otwarciu nowej kompostowni – wizytacja 4 marca.

Nieco ponad miesiąc po uroczystym otwarciu nowej kompostowni odwiedziliśmy Zakład Utylizacyjny. Niestety, uruchomienie nowej instalacji nie spowodowało jeszcze poprawienia sytuacji odorowej w okolicy.  Dlaczego ?  Będziemy szukać odpowiedzi. Poniżej hermetyczna hala dojrzewania kompostu. Stoi w miejscu gdzie parę lat temu, pod gołym niebem, „dojrzewały ” pryzmy kompostownicze rozsiewające przykre zapachy na cały południowy Gdańsk.

Teraz odory z hali są przechwytywane przez system wentylacji i poprzez specjalne płuczki kierowane do biofilra.

Na końcu – oczyszczone(?) z zapachów powietrze wyrzucane jest z dużą prędkością, wysoko do góry poprzez kominy  wspomagane wentylatorami.  Czy to wszystko działa tak jak trzeba ?  To dopiero sprawdzą specjalne badania odorowe przewidziane przez Zakład jeszcze na etapie projektowania inwestycji.

Jak jednak się wydaje -obecnie  głównym „podejrzanym”, odpowiedzialnym za rozprzestrzenianie się odorów, są tzw. odpady zielone z miasta (na poniższym zdjęciu), czyli gałęzie, choinki, skoszona trawa itp.  W trakcie budowy kompostowni nagromadziło się tego wyjątkowo dużo. O ile bowiem odpady kuchenne wywożone były poza Gdańsk – to odpady zielone  gromadzono na otwartym placu celem wykorzystania ich w procesie kompostowania po otwarciu nowej kompostowni. Według zapewnień kierownictwa Zakładu, ta śmierdząca góra odpadów powinna zniknąć w ciągu 3 miesięcy.

 

Źródłem odorów może być miejsce wysypywania przekompostowanych już śmieci zmieszanych  (tzw. podsitówki). Te odpady są mniej odorowe i w odróżnieniu od odpadów kuchennych, po przekompostowaniu, nie trafiają do hermetycznej hali. Tym niemniej warto pomyśleć o budowie wysokiej ściany, która utrudniłaby roznoszenie zapachów w stronę miasta podczas wysypywania.

W poszukiwaniu innych, potencjalnych źródeł odorów, odwiedziliśmy miejsca, w których gromadzone są odpady z selektywnej zbiórki na mieście. Mogą być one dodatkowym  źródłem odorów. Powinny być sukcesywnie wywożone. Koszt przekazania „żółtych worków” do zewnętrznego  podmiotu wynosi przeciętnie 380 zł za tonę.

 

 

W ostatnich miesiącach trzeba dopłacać nawet do wywózki papieru i kartonu (100zł za tonę). Duże ilości kartonów czekają na sprasowanie pod gołym niebem. Na szczęście nie wydzielają przykrego zapachu.

W posumowaniu wizyty należy stwierdzić,  iż najbardziej prawdopodobną przyczyną utrzymywania się sytuacji odorowych są zalegające od wielu miesięcy, góry zielonych odpadów z parków i skwerów miejskich.  Inną możliwą przyczyną jest emisja generowana przez  biofiltr nowej kompostowni. Trzeba to koniecznie sprawdzić – bo przecież cała inwestycja powstała po to aby biofiltr unieszkodliwiał skutecznie zapachy po przejściu całego procesu kompostowania. Możliwa jest także sytuacja, że mamy do czynienia z dużą ilością mniejszych emisji zapachów z różnych źródeł, które sumują się w postaci istniejących uciążliwości. Potrzebne są profesjonalne badania zapachowe.

 

Nowa kompostownia uruchomiona

W zamieszaniu spowodowanym budową spalarni umknęła nam  ważna informacja o oddaniu nowej kompostowni.  Od stycznia br. odpadki kuchenne przetwarzane są w nowej, hermetycznej instalacji. Nie ma już placu dojrzewania kompostu, który tak dokuczał zapachowo mieszkańcom okolic. Czy więc odory zniknęły ? Jeszcze nie. Na otwartych placach Zakładu Utylizacyjnego leżą jeszcze setki ton materiału biologicznego, czekające na swoją kolej do przetworzenia. Dajmy Zakładowi trochę czasu żeby ogarnął to wszystko.

Nie ma nas na oficjalnych zdjęciach choć przez lata aktywnie wspieraliśmy ten projekt. Można to tłumaczyć wrodzoną skromnością – bądź też asekurancką postawą na wypadek gdyby nowa kompostownia nie spowodowała istotnego zmniejszenia dolegliwości odorowych… Oczywiście żartujemy.  Po prostu czekamy na pozytywne efekty działania nowej instalacji a pani Prezydent Dulkiewicz i radnym gratulujemy fajnego, „kosmicznego” zdjęcia.

 

Gdańsk, ul. Jabłoniowa. Otwarcie hermetycznej kompostowni. 31 01.2020 r.

Grozi nam wymiana gruntu pod spalarnię.

Jak dowiedzieliśmy się od prezesa Portu Czystej Energii (projektowana spalarnia śmieci w Szadółkach) – p. Sławomira Kiszkurno, inwestor i wykonawca rozważają  wymianę aż       300 000 m3 gruntu pod tą inwestycję. Na tym terenie deponowano odpady w latach 1996 -2000. Gmina (inwestor) planowała palowanie a nie wymianę. Dlaczego w ostatniej chwili zmienia się plany? Dlaczego funduje się mieszkańcom wielomiesięczny „serial” gazowo-zapachowy. Czy to wszystko jest ekologiczne ?  Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w najbliższym czasie. Przed nami 4 lutego kolejne posiedzenie Rady Interesariuszy ZUT i PCE. Mamy nadzieję, że uda się przekonać tam Gminę do zmiany planów.

Na powyższym zdjęciu: prace o podobnej skali pod Szczecinem- tak mogą wyglądać prace wymiany gruntów przy samej Obwodnicy.

Spalarnia w Bydgoszczy. Czy jest tam dużo awarii?

Skierowaliśmy naszą uwagę na spalarnię w Bydgoszczy. Z dwóch powodów. Po pierwsze – pracuje ona już ponad 3 lata a więc okres nowości ma już za sobą; po drugie – została wykonana przez  firmy Astaldi i Termomeccanica, które teraz przygotowują się do rozpoczęcia budowy spalarni w Gdańsku.

Instalacja w Bydgoszczy z pewnością nie jest bezawaryjna. Jak wynika z danych spółki ProNatura (operatora spalarni) za 2018 rok, najbardziej awaryjny okazał się transport żużla oraz system oczyszczania spalin:

Powyższa tabela jest w ujęciu procentowym i nie daje nam obrazu skali problemów technicznych spalarni w Bydgoszczy. Nie wiemy ile razy wygaszano piece, ile czasu trwały przestoje remontowe, czy w czasie awarii zanotowano incydenty z przekroczeniem norm emisyjnych? Kto płacił za remonty ? Czy były kłopoty z wyegzekwowaniem napraw gwarancyjnych od wykonawcy?

Bydgoskie problemy chyba nie są błahe.  Świadczą o tym choćby liczne ogłoszenia operatora spalarni, zamieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej (http://bip.pronatura.bydgoszcz.pl/index.php?app=przetargi&nid=128&y=2018&status=3 ), na odbiór odpadów zmieszanych z instalacji. Na przykład:                                                                   -1 czerwca  2018 r. zamieszczono zamówienie na: Zagospodarowanie zmieszanych odpadów komunalnych w ramach instalacji zastępczej ………. w okresie przedłużonego z przyczyn niezależnych od Zamawiającego postoju przeglądowo-remontowego instalacji.                                                                                                                -17 maja 2019 r. zamieszczono zamówienie na: Zagospodarowanie zmieszanych odpadów komunalnych o kodzie 20 03 01 w ilości 1300 ton. W uzasadnieniu trybu – z wolnej ręki – podano  : „zachodzi pilna potrzeba udzielenia zamówienia, związana z funkcjonowaniem instalacji Zamawiającego i koniecznością przekazania części odpadów do innej instalacji.”

Nie chcemy siać defetyzmu – ale  czujemy się zaniepokojeni.  W związku z tym prosimy gdański Magistrat i Port Czystej Energi o analizę i przestawienie możliwie wyczerpująco, sytuacji w bydgoskiej spalarni. Lepiej zawczasu uczyć się na cudzych błędach.

 

 

Nowa kompostownia już praktycznie gotowa.

Długo czekamy na uruchomienie nowej kompostowni. Powodem jest upadłość wykonawcy i związane tym opóźnienia natury technicznej i prawnej.  Pomimo  tych kłopotów Zakład Utylizacyjny przewiduje uruchomienie instalacji na przełomie października i listopada. Do dokończenia pozostał jedynie biofiltr usuwający odory z powietrza wydostającego się z kompostowni.

Poniżej- gotowa hala zawierająca dwa rzędy silosów kompostowych:

Hala dojrzewania kompostu:

Pomieszczenie z płuczkami oczyszczającymi powietrze wychodzące z kompostowni:

Czekamy z niecierpliwością na „odpalenie” tej  instalacji.

Śmierdzi

Ostatnio wzrosła ilość skarg na odory i zaznaczeń na Mapie Smrodu. Nieprzyjemny zapach jest związany z dużą ilością odpadów kuchennych i zielonych z miasta, zalegających na terenie Zakładu i nie wywożonych na bieżąco do innych lokalizacji.  Nie jest nam znana przyczyna opóźnień w transporcie odpadów ani też pewna data uruchomienia nowej kompostowni, która powinna (na to liczymy), położyć kres przykrym zapachom.  Planujemy wizytację Zakładu na przełomie sierpnia i września. Mamy nadzieję, że wtedy uzyskamy bardziej wyczerpujące informacje.

Nowa kompostownia.

Nowa kompostownia już jest prawie gotowa. Dwa rzędy silosów pomieszczą nasze odpady kuchenne, które w 5 tygodniowym cyklu przemienią się w  półsurowiec, który trafi do dalej do hali dojrzewania kompostu.

Ta olbrzymia hala na poniższym zdjęciu, stoi w miejscu byłego placu dojrzewania kompostu – placu, z którego roznosił się nieprzyjemny zapach, czasem na 1/4 obszaru Gdańska.

Jednak wkrótce, zanim fetor dotrze do naszych nosów (miejmy nadzieję – już w postaci sporadycznego, nieuciążliwego zapaszku), przejdzie drogę poprzez płuczki:

ogromny biofitr  (na poniższy zdjęciu niewypełniony jeszcze aktywnym wsadem biologicznym)

oraz wyrzutnię kominową:

Nie mamy wątpliwości, że nowa kompostownia warta 38 mln zł, jest jedną najbardziej zaawansowanych technologicznie instalacji tego typu w kraju.  Przyszłość jednak dopiero pokaże czy ostatecznie poprawi ona komfort życia południowego Gdańska. Czekamy z uwagą na otwarcie tej inwetycji i na powrót odpadów kuchennych wywożonych obecnie daleko poza miasto do innych zakładów utylizacyjnych.

Rada Interesariuszy 13 grudnia 2018

Grudniowa Rada została w całości poświęcona planom budowy spalarni odpadów komunalnych (Port Czystej Energii) w Gdańsku. Od paru tygodni znany jest nam projekt technologiczny zakładu oraz projekt Raportu Środowiskowego – tak więc byliśmy przygotowani do  przedstawienia  naszych  zastrzeżeń odnośnie tych dokumentów.

Nasze uwagi są następujące:

1. Brak ekspertyzy geotechnicznej oraz z ekspertyzy sanitarnej związanej z faktem iż planuje się budowę spalarni na niestabilnym podłożu, które składa się z odpadów – najprawdopodobniej komunalnych.
2. Analiza rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń w powietrzu została wykonana przy zastosowaniu niedokładnego narzędzia analitycznego, nie uwzględniającego specyfiki lokalizacji spalarni – bogatej rzeźby terenu i licznych przeszkód terenowych oraz bez użycia dokładnych danych meteorologicznych dla wspomnianego obszaru.
3. Brak odpowiedniej retencji wód opadowych z chodników, jezdni i placów.
4. Brak systemu kontroli i redukcji amoniaku w spalinach.
5. Brak hermetycznej hali przetwarzania i składowania żużla.

Chcemy aby nasze uwagi przyczyniły się do odpowiednich zmian w dokumentacji projektowej zakładu oraz do przeprowadzenia badań i analiz wpływu przyjętych rozwiązań  projektowych na nasze zdrowie i stan środowiska.  Następne posiedzenie Rady Interesariuszy odbędzie się najprawdopodobniej już w styczniu. Po tym spotkaniu niezwłocznie poinformujemy Was o sytuacji na „spalarnianym froncie”.

Wizytacja 17 października 2018

Sprowokowani medialnymi  doniesieniami o generalnych kłopotach wykonawców związanymi ze wzrostem cen usług i materiałów w kraju,  postanowiliśmy odwiedzić Zakład Utylizacyjny.  Jak wiadomo na terenie Zakładu trwa budowa nowej kompostowni mającej ostatecznie rozwiązać problem odorowy. Trwa także projektowanie spalarni śmieci.        Obie inwestycje realizowane są w systemie Zaprojektuj i Zbuduj co stwarza sposobność czynienia oszczędności przez wykonawców,  znajdujących się teraz pod presją cenową.     

Jak widać na powyższym zdjęciu budowa kompostowni jest na etapie „betonowej skorupy”. Nie ma żadnych urządzeń i instalacji. Niektóre z nich są jeszcze projektowane a szczegóły uzgadniane z Zakładem Utylizacyjnym.

Jeśli chodzi o spalarnię śmieci ( Port Czystej Energii), to złą wiadomością są kłopoty finansowe firmy Astaldi – jednej z trzech wchodzącej w skład włosko -francuskiego konsorcjum, które projektuje, buduje i będzie operatorem spalarni. Astaldi zeszła już z kilku budów w Polsce i nie wiadomo jak sprawy potoczą się dalej.

Od p. Prezesa Michała Dzioby uzyskaliśmy obietnicę, że nasze stowarzyszenie będzie miało możliwość konsultacji projektu spalarni w przyszłym miesiącu.

Na powyższym zdjęciu od lewej: Michał Dzioba – Prezes Zakładu Utylizacyjnego oraz Sebastian Olszewski, Jakub Pawłowski, Jarosław Paczos – członkowie Stowarzyszenia Sąsiadów ZUT.

Być może „dmuchamy na zimne” ale nasze Stowarzyszenie apeluje do  Wykonawców i Zamawiających o bezkompromisowe traktowanie wszelkich tematów związanych z  bezpieczeństwem naszym i pracowników. Dotyczy to jakości materiałów i urządzeń a przede wszystkim, wielu systemów takich jak oczyszczanie spalin i powietrza, wentylacja,  transport i przeładunek śmieci i ich pozostałości oraz systemów monitoringu.

Wizytacja 2 sierpnia 2018

Po dłuższej przerwie odwiedziliśmy dziś Zakład Utylizacyjny.  Nie była to tylko rutynowa wizyta ponieważ nieprzyjemne zapachy zaczęły nękać mieszkańców okolicznych osiedli. Słodkawo -mdły zapach dociera w ostatnich dniach na odległość ok. 2 km od Zakładu. Dzieje się to przeważnie wieczorem lub w nocy. Trudno ustalić jednoznacznie przyczynę. Największy problem z ubiegłych lat – plac dojrzewania kompostu jest teraz wielkim placem budowy nowej kompostowni:

Na czas budowy strumień odpadów biologicznych z brązowych pojemników, jest wywożony daleko od Gdańska. Pozostały jednak odpady biologiczne wysortowane ze śmieci zmieszanych i to prawdopodobnie one, pomimo zabiegów kompostowania, są źródłem nieprzyjemnego zapachu. Widoczna na poniższym zdjęciu hałda to „urobek” jednego dnia. Zastanie ona pod koniec dnia wywieziona i rozplantowana na kwaterze.

Jeżeli ta hipoteza potwierdzi się – to docelowy proces technologiczny musi wyglądać inaczej. Nie może być tak, że budujemy za duże pieniądze nową hermetyczną kompostownię a smród i tak będzie roznosił się po okolicy. Pocieszeniem jest obietnica kierownictwa Zakładu, że projektowana spalarnia (otwarcie 2021 rok), będzie spalać nie tylko odpady wysokoenergetyczne  ale biologiczne wysortowane ze zmieszanych.

Inne źródło nieprzyjemnych zapachów – gaz wysypiskowy jest  raczej pod kontrolą.  System odgazowania działa sprawnie a w przypadku zdarzających się awarii bioelekrowni, natychmiast włączane są pochodnie, które bezpiecznie spalają gaz. Na kwaterach panuje porządek.

Sprawdziliśmy też jedną studnię odgazowywującą. Na zaworze głowicy studni panowało podciśnienie – czyli tak jak powinno być. Oczywiście system odgazowania nie jest w 100% szczelny. Na części kwatery gdzie składowane są odpady występuje stosunkowo niewielka ( i czasem wyczuwalna)  emisja gazu do atmosfery ale jest to nie do uniknięcia.

Zmartwiła nas nieudana akcja sadzenia drzew i krzewów, na nieczynnej od 2010 roku, kwaterze składowania odpadów. Lato jest suche i gorące i to pewnie jest przyczyną bezlistnego krajobrazu.

Jak jednak nas zapewniono – na jesieni ruszy intensywna akcja zazieleniania kwatery co z wielu względów jest bardzo ważne.

W podsumowaniu dzisiejszej wizyty:  mamy nadzieję, że Zakład Utylizacyjny określi niezwłocznie przyczynę ostatnich problemów odorowych i podejmie realne kroki w celu ich rozwiązania. Stowarzyszenie będzie,  jak zwykle, zaglądać Zakładowi przez ramię.