Archiwum kategorii: Spalarnia odpadów

Wymiana gruntu pod planowaną spalarnię.

Wykonawca spalarni rozpoczął wymianę gruntu w miejscu planowanej inwestycji. Właściwiej należałoby napisać – wymianę zalegających tam odpadów komunalnych na żwir i piasek.  Dzieje się tak pomimo wcześniejszych obietnic, że spalarnia zostanie wybudowana na palach, bez naruszania podłoża w dużym zakresie.

Na zdjęciu powyżej widać charakter odpadów. Są to odpady komunalne, układane warstwami z przesypką i ugniatane. Tak traktuje się śmieci przeznaczone do składowania.  Widoczne na zdjęciu odpady nie były segregowane, więc ten teren był wykorzystywany w gdańskiej gospodarce odpadowej jeszcze przed modernizacją Zakładu Utylizacyjnego w 2010 roku. Kiedy dokładnie powstało tu składowisko ?

Znaleziony wśród odpadów dokument wykazuje datę z grudnia 2003 roku, inny z czerwca 2002 roku. Ponieważ raczej nie wyrzuca się dokumentów po paru miesiącach od ich powstania, można przypuszczać, że trafiły tu w latach 2005 -2009.  Jest to zaskakujące, bo w dokumentacji przygotowanej na potrzeby pozwolenia na budowę spalarni, jest napisane enigmatycznie, że  teren przyszłej budowy  ” … w latach 1996-2000 … wypełniano gruntami mineralno-organicznymi (w tym zanieczyszczone odpadami nasypy) pochodzącymi z terenu ZU…”   Powyższe zdjęcia wskazują jednak, że przynajmniej na części terenu przeznaczonego pod spalarnię, prowadzono  działalność po 2001 roku polegającą na składowaniu odpadów komunalnych w znaczących ilościach.

Wydobyte odpady trafiają na niedawno wybudowaną kwaterę składowania. Jest to ostatnie już miejsce w Zakładzie Utylizacyjnym przewidziane na składowanie.  Po wymianie gruntu ta kwatera zostanie zapełniona w jednej piątej.

Przemieszczanie starych śmieci to proces, który generuje odory. Z pewnością te zapachy docierają do nosów okolicznych mieszkańców. Nie jesteśmy jednak w stanie określić w jakiej proporcji obecne problemy odorowe w okolicy, są związane z wymianą gruntu pod spalarnię a ile z działalnością Zakładu Utylizacyjnego.

Widoczne na powyższym zdjęciu żółte urządzenia (przypominające naśnieżarki), mają za zadanie rozpylić środek neutralizujący (AIRHITONE) wydzielające się odory.

Sprawy związane z wymianą gruntu będziemy opisywać szczegółowo. Uważamy bowiem, że proces wyboru lokalizacji spalarni został przeprowadzony nierzetelnie a raport środowiskowy dotyczący budowy spalarni przemilczał problem zalegających tu odpadów.

 

 

Grozi nam wymiana gruntu pod spalarnię.

Jak dowiedzieliśmy się od prezesa Portu Czystej Energii (projektowana spalarnia śmieci w Szadółkach) – p. Sławomira Kiszkurno, inwestor i wykonawca rozważają  wymianę aż       300 000 m3 gruntu pod tą inwestycję. Na tym terenie deponowano odpady w latach 1996 -2000. Gmina (inwestor) planowała palowanie a nie wymianę. Dlaczego w ostatniej chwili zmienia się plany? Dlaczego funduje się mieszkańcom wielomiesięczny „serial” gazowo-zapachowy. Czy to wszystko jest ekologiczne ?  Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w najbliższym czasie. Przed nami 4 lutego kolejne posiedzenie Rady Interesariuszy ZUT i PCE. Mamy nadzieję, że uda się przekonać tam Gminę do zmiany planów.

Na powyższym zdjęciu: prace o podobnej skali pod Szczecinem- tak mogą wyglądać prace wymiany gruntów przy samej Obwodnicy.

Spalarnia w Bydgoszczy. Czy jest tam dużo awarii?

Skierowaliśmy naszą uwagę na spalarnię w Bydgoszczy. Z dwóch powodów. Po pierwsze – pracuje ona już ponad 3 lata a więc okres nowości ma już za sobą; po drugie – została wykonana przez  firmy Astaldi i Termomeccanica, które teraz przygotowują się do rozpoczęcia budowy spalarni w Gdańsku.

Instalacja w Bydgoszczy z pewnością nie jest bezawaryjna. Jak wynika z danych spółki ProNatura (operatora spalarni) za 2018 rok, najbardziej awaryjny okazał się transport żużla oraz system oczyszczania spalin:

Powyższa tabela jest w ujęciu procentowym i nie daje nam obrazu skali problemów technicznych spalarni w Bydgoszczy. Nie wiemy ile razy wygaszano piece, ile czasu trwały przestoje remontowe, czy w czasie awarii zanotowano incydenty z przekroczeniem norm emisyjnych? Kto płacił za remonty ? Czy były kłopoty z wyegzekwowaniem napraw gwarancyjnych od wykonawcy?

Bydgoskie problemy chyba nie są błahe.  Świadczą o tym choćby liczne ogłoszenia operatora spalarni, zamieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej (http://bip.pronatura.bydgoszcz.pl/index.php?app=przetargi&nid=128&y=2018&status=3 ), na odbiór odpadów zmieszanych z instalacji. Na przykład:                                                                   -1 czerwca  2018 r. zamieszczono zamówienie na: Zagospodarowanie zmieszanych odpadów komunalnych w ramach instalacji zastępczej ………. w okresie przedłużonego z przyczyn niezależnych od Zamawiającego postoju przeglądowo-remontowego instalacji.                                                                                                                -17 maja 2019 r. zamieszczono zamówienie na: Zagospodarowanie zmieszanych odpadów komunalnych o kodzie 20 03 01 w ilości 1300 ton. W uzasadnieniu trybu – z wolnej ręki – podano  : „zachodzi pilna potrzeba udzielenia zamówienia, związana z funkcjonowaniem instalacji Zamawiającego i koniecznością przekazania części odpadów do innej instalacji.”

Nie chcemy siać defetyzmu – ale  czujemy się zaniepokojeni.  W związku z tym prosimy gdański Magistrat i Port Czystej Energi o analizę i przestawienie możliwie wyczerpująco, sytuacji w bydgoskiej spalarni. Lepiej zawczasu uczyć się na cudzych błędach.

 

 

Za wysokie progi dla przedstawiciela lokalnej społeczności.

Trwa proces wyłaniania wykonawcy i operatora planowanej spalarni śmieci w Szadółkach. W grudniu ub.  roku odbyła się I runda tzw. dialogu konkurencyjnego ( patrz strona ZUT ).  Celem tych rozmów jest uzyskanie przez Zakład Utylizacyjny niezbędnej wiedzy na temat budowy spalarni i poznanie możliwych sposobów jej realizacji. Dopiero na podstawie tych informacji Zamawiający przygotowuje SIWZ – czyli dokument określający techniczne, jakościowe, prawne i finansowe cechy inwestycji.  Odpowiednie zapisy w SIWZ zadecydują więc czy będziemy mieli spalarnię „w formacie solidnego Mercedesa” czy tylko jego tanią, wschodnią podróbkę.

Na ostatnim posiedzeniu Rady Interesariuszy Zakładu Utylizacyjnego została zgłoszona kandydatura Jarosława Paczosa ( prezesa Stowarzyszenia Sąsiadów ZUT, wice przewodniczącego Rady Interesariuszy) na członka  przyszłej Komisji Przetargowej a także jako osoby biorącej udział w II rundzie dialogu konkurencyjnego.                                                                                                                                                                                                 Niestety, władze Zakładu Utylizacyjnego nie wyraziły na to zgody.

Budzi to nasze zdumienie zważywszy na fakt niemal już czteroletniej współpracy naszego Stowarzyszenia z Zakładem Utylizacyjnym. Wydaje się nam, że daliśmy się poznać jako niełatwy ale odpowiedzialny partner, dzięki któremu udało się rozwiązywać niejeden problem.  Jako organizacja strażnicza reprezentujemy lokalną społeczność. Członkami Stowarzyszenia są osoby delegowane z Rad Dzielnicowych Jasienia i Łostowic a także sołectw wsi Kowale i Otomin.  Zgoda Zakładu Utylizacyjnego na aktywny udział naszego przedstawiciela w ustalaniu szczegółów technicznych i jakościowych planowanej spalarni byłaby dowodem, że Magistrat i ZUT traktują dialog społeczny w tak ważnej sprawie – jako realny proces  a nie pijarowski chwyt.  Wzywamy więc odośne władze do ponownego przemyślenia podjętej decyzji.

Kłopoty ze spalarnią w Nowym Porcie

Spalarnia odpadów w Nowym Porcie różni się od tej planowanej w Szadółkach rodzajem wsadu do pieca, szczegółami technologicznymi i wielkością. Jest jednak rzecz wspólna: słabość służb kontrolnych (WIOŚ, Urząd Marszałkowski), które nie są w stanie wymusić prawidłowego funkcjonowania instalacji.  Mając to na uwadze polecamy do przeczytania poniższy tekst:

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,18742015,awantura-o-smrod-w-nowym-porcie-adamowicz-nie-przedluzymy.html

Stan spraw na początku wiosny.

1. Zakład Utylizacyjny    

Zakład Utylizacyjny w Szadółkach stwarza wciąż problemy odorowe.  Nastąpiła jednak istotna zmiana. O ile kiedyś największe kłopoty sprawiał gaz wysypiskowy wydobywający się z hałd śmieci, to teraz źródłem emisji fetoru jest kompostownia, która została oddana do użytku w 2011 roku. Emisję gazu wysypiskowego opanowano a gaz skierowano do spalenia w istniejącej bioelektrowni. Udało się to m.in. dzięki naszym radom i interwencjom (więcej można przeczytać > tutaj).                                                                                                                 Problem z kompostownią jest trudniejszy bo nie została ona zaprojektowana właściwie i prawdopodobnie nie będzie możliwe ograniczenie smrodu bez poczynienia istotnych inwestycji. W tej sprawie Zakład Utylizacyjny zwrócił się o do specjalistycznej firmy, która pracuje nad najlepszym scenariuszem poprawy sytuacji. Mamy nadzieję, że opracowanie będzie dostępne się już w kwietniu.

2. Spalarnia śmieci

Formalne przygotowania do budowy spalarni śmieci w Szadółkach zatrzymały się chwilowo na etapie wyboru krótkiej listy pięciu podmiotów spośród których zostanie później wyłoniony wykonawca. Skargi odrzuconych firm czekają na rozpatrzenie przez sąd (więcej > tutaj).         Jak wielokrotnie informowaliśmy, jesteśmy przeciwni budowie spalarni w planowanej lokalizacji (nasze argumenty > tutaj). Ponieważ sami nie jesteśmy w stanie zatrzymać procesu przygotowań,  nasze stowarzyszenie skupia się obecnie na kwestii przeforsowania optymalnie niskich parametrów emisji zanieczyszczeń oraz kwestii dodatkowego, niezależnego monitoringu pracy planowanej spalarni. Jest powszechnie znane złe funkcjonowanie spalarni Port Servisu i brak należytego nad nią nadzoru, sprawowanego przez instytucje państwowe i samorządowe. Dlatego uważamy, że tylko społeczny monitoring pracy spalarni może być gwarancją jej prawidłowej eksploatacji. Tym kwestiom było poświęcone spotkanie, które odbyło się 25 marca na Uniwersytecie Gdańskim. Uczestniczyły w nim osoby odpowiedzialne za projekt budowy spalarni, specjaliści z Uniwersytetu Gdańskiego i Politechniki Gdańskiej oraz przedstawiciele naszego stowarzyszenia.

Jeśli pojawią się nowe, istotne informacje związane z ZUT czy spalarnią śmieci, to poinformujemy Was o tym niezwłocznie.

 

Stan spraw związanych z planowaną budową spalarni w Szadółkach.

Ostatnio odbyte spotkanie ws. spalarni daje okazję do podsumowania aktualnej sytuacji :

1. Jedyną rozważaną lokalizacją są Szadółki. Wcześniej ostateczne miejsce inwestycji uzależniano od decyzji prywatnego inwestora.

2. Analizy ekonomiczne wykazały, że budowa w formule partnerstwa publiczno-prywatnego będzie bardzo droga dla kieszeni mieszkańców. Inwestycja będzie więc zadaniem gminy i będzie współfinansowana ze środków unijnych. Zewnętrznemu podmiotowi może być powierzona sama eksploatacja instalacji.

3. W dalszym ciągu oficjalną koncepcją jest budowa spalarni frakcji wysokoenergetycznej odpadów. To oznaczałoby, że do pieca trafi tylko wyselekcjonowana część  odpadów (głównie  tworzywa sztuczne, drewno, papier).

Nasz komentarz:

Ad.1  W ostatnich latach przeprowadzono trzy analizy lokalizacyjne. W pierwszej analizie na najlepsze miejsce na spalarnię wskazano okolicę oczyszczalni „Wschód”. W wyniku licznych, zorganizowanych protestów mieszkańców tamtych okolic postanowiono dokonać drugiej analizy w której zwyciężyła lokalizacja w Szadółkach. W trzeciej analizie na najlepsze miejsce wskazano tereny portowe w Gdańsku, jednak w międzyczasie uprawomocniło się pozwolenie środowiskowe na budowę spalarni w Szadółkach, więc te ostatnie wskazanie lokalizacyjne zignorowano.

Stowarzyszenie Sąsiadów ZUT uważa, że Szadółki są złym miejscem na spalarnię z następujących powodów:

a) okoliczni mieszkańcy od lat borykają się z problemem szkodliwego oddziaływania Zakładu  Utylizacyjnego. Budowa spalarni nie zmniejszy lecz wprowadzi dodatkowe obciążenie środowiska,                                                                                                                                                 

b) miejsce na spalarnię usytuowane na bardzo wysoko położonym terenie z przewagą wiatrów skierowaną na Gdańsk. W przypadku braku prawidłowej eksploatacji instalacji zanieczyszczenia dotrą do większości z jego mieszkańców. Przykład funkcjonowania spalarni Port Serwisu i ewidentna słabość instytucji odpowiedzialnych za kwestie środowiskowe daje podstawy do tego typu troski.

Ad.2 i 3   Budowa zakładu spalającego frakcję energetyczną okazała się ryzykownym interesem dla potencjalnych prywatnych inwestorów. By go zaakceptować gmina Gdańsk musiałaby udzielić zbyt daleko idących zobowiązań wobec partnera prywatnego w kwestiach finansowych czy też gwarancji co do wielkości dostarczanego do spalarni strumienia odpadów.  Problemem jest bowiem oszacowanie  jakie ilości frakcji energetycznej będą dostępne do spalenia w naszym regionie w przyszłości.

Wszystkie gminy w Polsce planujące/budujące budowę spalarni musiały podjąć kluczową decyzję: czy odzyskiwać wszystkie surowce, czy też produkować wysokiej kaloryczności surowiec do spalenia. Nie można bowiem jednocześnie prowadzić odzysku na wysokim poziomie i produkować wysokoenergetycznego paliwa z tego samego strumienia odpadów.

Większość planowanych/budowanych spalarni w Polsce, odmiennie jak w Gdańsku, będzie spalarniami resztkowymi tzn. spalającymi wszystkie odpady, także o stosunkowo niskiej kaloryczności, których nie udało się ponownie użyć czy przetworzyć. Wypowiedzi niektórych osób zaangażowanych w proces budowy spalarni w Gdańsku wskazują, że tu także należy rozważyć możliwość spalania małokalorycznych frakcji odpadów. Tego typu zmiana oznaczałaby, że w Szadółkach powstanie instalacja o znacznie zwiększonej uciążliwości dla otoczenia- odmiennej   niż przewidziana w wydanym w 2011 roku pozwoleniu środowiskowym.  Spalarnie odpadów resztkowych (np. spalarnia w Wiedniu) powstają zazwyczaj w technologii tzw. mokrej oczyszczania spalin – niemożliwej do zastosowania w Szadółkach ze względu na brak odpowiedniej ilości wody.

 

 

 

I po debacie.

Wkrótce zamieścimy odszerniejszy komentarz po wczorajszej debacie.
Na razie jedna uwaga. O ile, jak nam sie wydaje, Stowarzyszenie zdaje egzamin pełniąc rolę organizacji strażniczej w stosunku do ZUT, to w kwestiach planowanej spalarni realnym partnerem dla decydentów może byc tylko szerszy ruch organizowany przez lokalną społeczność.

Debata publicza czy pogadanka?

Debata publiczna w sprawie kontrowersyjnych planów budowy spalarni śmieci w Szadółkach była przekładana kilkukrotnie.   Kiedy w końcu udało się ustalić termin tego wydarzenia (patrz debata) to okazuje się, że może ono wyglądać zupełnie inaczej.  Otrzymaliśmy bowiem następujące zaproszenie:  „W imieniu Zakładu Utylizacyjnego Sp. z o.o. chciałbym serdecznie zaprosić  na otwarte spotkanie informacyjne pt.:Raport z postępu prac przygotowawczych do budowy Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów w Gdańsku. Doradcy techniczno-prawni przybliżą szczegóły swojej wieloaspektowej analizy oraz rekomendacje rozwiązań dla tej strategicznej inwestycji. Głos zabiorą również przedstawiciele samorządów: wojewódzkiego i miejskiego.”

Istnieje więc zagrożenie, że przybyli mieszkańcy zostaną poddani procesowi wstępnego zanudzania poprzez długie i szczegółowe wywody różnej maści specjalistów. Mimo wszystko gorąco zachęcamy do udziału w debacie  jednocześnie zapewniając, że nie dopuścimy do sytuacji w której nie doszłoby do otwartej i merytorycznej dyskusji na najbardziej nurtujące obywateli kwestie dotyczące spalarni.